Ojim.fr
Veille médias
Dossiers
Portraits
Infographies
Vidéos
Faire un don
Były szef CIA David Petraeus nowym potentatem mediów na Bałkanach. Nasze śledztwo

3 juin 2018

Temps de lecture : 14 minutes
Accueil | not_global | Były szef CIA David Petraeus nowym potentatem mediów na Bałkanach. Nasze śledztwo

Były szef CIA David Petraeus nowym potentatem mediów na Bałkanach. Nasze śledztwo

Niniejszy tekst jest owocem śledztwa prowadzonego na Bałkanach w ostatnim kwartale 2017 r. Śledztwo to zostało sfinansowane przez naszych czytelników.

Zawrotna kariera Davida Petraeusa, będącego kolejno głównodowodzącym sił międzynarodowych w Iraku i Afganistanie, dyrektorem CIA, szefem finansowego giganta KKR i potentatem mediów, jest ucieleśnieniem nowej formy władzy na styku sił zbrojnych, służb, świata finansów i mediów.

Wydawało się, że skan­dal o podłożu oby­cza­jowym, który zmusił Petraeusa do rezy­gnacji z pra­cy w CIA w 2012 r., położy kres jego kari­erze. Chodz­iło o cud­zołóst­wo, ale sytu­ację tego czterog­wiazd­kowego gen­er­ała pog­a­rszał fakt, iż skła­mał w trak­cie śledzt­wa, i przede wszys­tkim to, iż przekazał swo­jej kochance tajem­nice państ­wowe. Dostał wyrok dwóch lat więzienia w zaw­iesze­niu oraz karę finan­sową w wysokoś­ci 100 tys. dolarów. Tyle co nic w porów­na­niu z podob­ny­mi przy­pad­ka­mi, na przykład Edwar­da Snow­de­na, który twierdzi, iż ujawnione przez niego infor­ma­c­je miały charak­ter dużo mniej poufny.

Petraeus jed­nak się wybronił. Pół roku po skan­dalu, zatrud­nił go gigant wśród fun­duszy inwest­y­cyjnych, tj. Kohlberg, Kravis, Roberts & Co. L. P. (KKR), i powierzył mu kierown­ict­wo nowo pow­stałego Glob­al Institute.

Barbarzyńcy z Wall Street

W lat­ach 70 i 80, KKR był pio­nierem transakcji wykupu lewarowanego LBO, czyli wykupu kredy­towanego, finan­sowanego głównie przy pomo­cy długu. Pomysło­daw­ca kon­cep­tu, Jerome Kohlberg, zaniepoko­jony „przytłacza­jącą paz­er­noś­cią odciska­jącą pięt­no na świecie biz­ne­su” wkrótce opuś­ci fun­dusz, który zbu­dował, pozostaw­ia­jąc jedynie pier­wszą literę swo­jego nazwiska K w skró­cie nazwy firmy. Po jego ode­jś­ciu, dru­gi pan K, Hen­ry Kravis, rozwinie transakc­je LBO, dzię­ki którym KKR zys­ka mało pochleb­ne miano „Bar­barzyńców z Wall Street” (best-sell­er oraz film „Bar­bar­ians at the Gate” są poświę­cone his­torii LBO na przykładzie upad­ku RJR Nabis­co). Będą mis­trza­mi tej metody choć ta prowadzi częs­to do rozbi­cia, a nawet upad­ku wykupy­wanych firm, jak miało to np. miejsce w przy­pad­ku transakcji lewarowa­nia Ener­gy Future Hold­ings. Ta sama meto­da jest dziś prak­tykowana przez izrael­skiego poten­ta­ta fran­cus­kich mediów Patric­ka Drahi, który zbu­dował swo­je medi­alne imperi­um na kolos­al­nym długu.

W roku 2016 Don­ald Trump rozważał kandy­daturę Petraeusa na stanowisko sze­fa amerykańskiej dyplo­macji, ale pozostał on w struk­tu­rach KKR, odtąd jako wspól­nik. Kravis i Petraeus są także członka­mi Coun­cil on For­eign Rela­tions i reg­u­larnie uczest­niczą w spotka­ni­ach klubu Bilder­berg. Kravis zaj­mu­je 38. miejsce na liś­cie najbo­gat­szych Żydów opub­likowanej przez Jerusalem Post.

Początek inwazji

Po prze­jś­ciu do świa­ta biz­ne­su, były urzęd­nik wykazu­je się posz­erza­jąc już i tak robią­cy wraże­nie port­fel KKR. W 2013 fun­dusz przeprowadza swo­ją pier­wszą bezpośred­nią inwest­y­cję w region­ie Europy Środ­kowo-Wschod­niej, wykupu­jąc Unit­ed Group (SBB/Telemach) za nigdy nieu­jawnioną kwotę, którą sza­cu­je się tym niem­niej na pon­ad mil­iard euro. Unit­ed Group grupowała najwięk­szych oper­a­torów telewiz­ji kablowej, satelitarnej i inter­ne­towej w byłej Jugosławii obsługu­jąc praw­ie dwa mil­iony abonentów:

  • SBB (Ser­bia Broad­band) – najwięk­szy oper­a­tor kablowy i dostaw­ca usług inter­ne­towych w Ser­bii posi­ada­ją­cy 700.000 abonentów;
  • Telemach – najwięk­szy oper­a­tor kablowy i dostaw­ca usług inter­ne­towych w Słowenii i Bośni-Hercegowinie;
  • Total TV – najwięk­sza sieć telewiz­ji satelitarnej w Ser­bii dostęp­na w sześ­ciu kra­jach byłej Jugosławii;
  • NetTV Plus – najwięk­szy dostaw­ca usług teleko­mu­nika­cyjnych przez Internet;
  • Unit­ed Media – stac­je telewiz­yjne Sport klub, Cin­e­ma­nia, Ultra, Mini ultra, Lov i ribolov;
  • CAS Media – najwięk­sza agenc­ja obsługu­ją­ca zakup cza­su reklam­owego w telewiz­ji kablowej i satelitarnej.

W kole­jnym, 2014 roku, KKR umac­nia swo­ją pozy­cję. Poprzez Unit­ed Group, kupu­je rozry­wkowego gigan­ta „tur­bo-folk” Grand Pro­duc­tion i prze­j­mu­je paki­et kon­trol­ny czarnogórskiego oper­a­to­ra kablowego BBM. Sta­je się współwłaś­ci­cielem najwięk­szego por­talu infor­ma­cyjnego w Ser­bii Blic.rs dzię­ki wykupowi 49% udzi­ałów Ringi­er Dig­i­tal SA, cyfrowej fil­ii szwa­j­carskiej grupy prasowej.

W końcu, KKR uruchamia swój włas­ny kanał telewiz­ji region­al­nej N1 TV, będą­cy wyłącznym part­nerem CNN ze stu­di­a­mi telewiz­yjny­mi w Bel­gradzie, Zagrze­biu i Sara­jew­ie. Dzię­ki tej kon­trow­er­syjnej oper­acji Unit­ed Group kon­trolu­je zarówno dys­try­bucję, jak i pro­dukcję upowszech­ni­anych treści.

W 2015 r. gru­pa tworzy nowy prece­dens poprzez pier­wsze prze­ję­cie sieci tele­fonii komórkowej przez oper­a­to­ra kablowego – słoweńskiej sieci Tuš­mo­bil. W 2017 wykupu­je spół­ki należące do Cen­tral Euro­pean Media Enter­pris­es (CME) w Chorwacji i Słowenii, między inny­mi TV Nova, najchęt­niej oglą­daną stację w Chorwacji, której wiec­zorny dzi­en­nik ma najlep­szą oglą­dal­ność w kra­ju, oraz stację POP TV, której dzi­en­nik 24ur jest najważniejszym pro­gramem infor­ma­cyjnym w Słowenii. Tym­cza­sem, Unit­ed Groupe dalej rozwi­ja swo­ją dzi­ałal­ność w sek­torach tele­fonii stacjonarnej i komórkowej i prze­j­mu­je konkuren­tów, a wśród nich BHB Cable TV (Boś­nia i Herce­gow­ina), M‑kabl (Czarnogóra) i Ikom (Ser­bia).

Kto kogo kryje?

Finan­sowi bar­barzyń­cy” pod przy­wództwem Petraeusa wznieśli prawdzi­we medi­alne imperi­um, ale robili to niezwyk­le dyskret­nie i poza wszelką kon­trolą pub­liczną. Nieliczne bojaźli­we i spóźnione śledzt­wa ujawniły mimo wszys­tko kil­ka szczegółów.

W 2015 r., spra­woz­danie na tem­at struk­tu­ry włas­noś­ciowej mediów i nad­zoru nad medi­a­mi w Ser­bii przy­go­towane przez serb­ską Radę do spraw wal­ki z korupcją wskazy­wało na brak prze­jrzys­toś­ci infor­ma­cji doty­czą­cych struk­tu­ry włas­noś­ci mediów jako na prob­lem pier­ws­zo­planowy. W kole­jnym roku struk­tu­ra włas­noś­ciowa Unit­ed Group była przed­miotem śledzt­wa prowad­zonego przez słoweńs­ki dzi­en­nik Delo we współpra­cy z Orga­nized Crime and Cor­rup­tion Report­ing Project (OCCRP). Ich artykuł « Ciem­na strona Telemachu » w końcu poz­wolił czytel­nikom regionu zajrzeć za kulisy insty­tucji będącej ich głównym źródłem infor­ma­cji. Znaleźli tam labirynt spółek widm off­shore, które ros­ną jak grzy­by po deszczu w rajach finan­sowych, aby ukryć infor­ma­c­je o prawdzi­wych właś­ci­cielach i ich przepływach finansowych.

Połowiczne odkrycie: serbski listek figowy

Głównym celem śledzt­wa był Serb Dra­gan Solak. W 2000 r. założył fir­mę KDS, sta­jąc się oper­a­torem lokalnej telewiz­ji kablowej w Kragu­jew­cu (Ser­bia), i przez cały okres roz­wo­ju swo­jego start-up’u, który w 2002 stał się SBB, w 2012 SBB/Telemach, a w 2013 Unit­ed Group, dzierżył jego menedżer­skie stery. Nie była to żad­na tajem­ni­ca. Prawdzi­wym odkryciem śledzt­wa było ustal­e­nie fak­tu, iż zachował on również 20% akcji spół­ki, ukry­wa­jąc się za inną spółką Ger­rad Entre­pris­es, którą miał utworzyć w 2001 r. na wyspie Man.

Ten „król kablów­ki”, zwyk­le „niedostęp­ny dla mediów”, nowy mag­nat biz­ne­su w zde­wastowanym eko­nom­icznie kra­jo­bra­zie to prawdzi­wy nuworysz wśród swoich zubożałych rodaków. Przemieszcza się pry­wat­ny­mi odrzu­tow­ca­mi, ma willę nad Jeziorem Genewskim i własne pole gol­fowe należące uprzed­nio do króla Jugosławii (styl życia Petraeusa również był przy­czyną plotek, których echo moż­na znaleźć w artykułach Huff­Post i Wash­ing­ton Post). Serb w region­ie, w którym nar­o­dowe współza­wod­nict­wo jest wciąż bard­zo żywe, iluzjon­ista tworzą­cy trzy spół­ki off­shore dzi­en­nie i spraw­ia­ją­cy, że znika­ją, a potem znów pojaw­ia­ją się jak za mag­icznym „hokus pokus” mil­iony euro, a wszys­tko to bez płace­nia jakichkol­wiek podatków – oto przy­czyny, dla których dzi­en­nikarze z Delo i ci, którzy pos­zli ich śla­dem (Nacional, Jutarn­ji list, Ekspres…) namierzyli Sola­ka. Było to mniej ryzykowne, niż tropi­e­nie śladów grubego zwierza.

Rola ambasadorów amerykańskich

Śledzt­wo dzi­en­ni­ka Delo, które miało na celu roz­plą­tanie licznych macek w struk­turze włas­noś­ci Unit­ed Group, doprowadz­iło do jed­nej jas­nej kon­stat­acji: właś­ci­ciele chowa­ją się za całym rzę­dem parawanów. Mniej jasne było nato­mi­ast, czy Solak należy do właś­ci­cieli czy też jest zwykłym parawanem.

Solak nie dzi­ałał sam. Jego finan­siś­ci zza oceanu, w tym KKR, byli więk­szoś­ciowy­mi udzi­ałow­ca­mi we wszys­t­kich przed­sięwz­ię­ci­ach. To oni pozostaw­ili go na czele Unit­ed Group i czuwali nad jego spek­taku­larnym roz­wo­jem od samego początku, jak wyni­ka to z treś­ci telegra­mu ambasado­ra Stanów Zjed­noc­zonych w Bel­gradzie ujawnionej przez Wik­ileaks. Szko­da, że źródło to, mimo iż tak łatwe do znalezienia w Internecie, nie zostało do dziś wzięte pod uwagę.

Telegram z 2007 r, poświę­cony jest w szczegól­noś­ci sytu­acji spół­ki SBB i nosi tytuł „Ser­bia Broad­band dzi­ała­ją­cy we wrogim środowisku”. Solak fig­u­ru­je w nim jako główny inter­loku­tor ambasady, i to do tego stop­nia, że moż­na zas­tanaw­iać się nad naturą relacji, jaka łączyła go z amerykańskim dyplo­matą. Pod­pisu­ją­cy telegram ambasador Michael Polt przekazu­je obawy Sola­ka do Waszyn­g­tonu i załącza doń swój raport, w którym opisu­je stara­nia, zarówno amerykańs­kich dyplo­matów, jak i inwest­orów, aby zaradz­ić syg­nal­i­zowanym prob­le­mom. Ich pretekst: przeła­mać dom­i­nację na rynku oper­a­to­ra pub­licznego Telekom, który „sto­su­je agresy­wną tak­tykę i wyko­rzys­tu­je wpły­wy poli­ty­czne”, aby zag­waran­tować sobie pozy­cję monop­o­listy. Dziś zrozu­mi­ałe jest, że ambasador czynił dokład­nie to, o co sam oskarżał Telekom, z tym że dzi­ałał na rzecz SBB. Telegram datowany jest na 1 czer­w­ca 2007 r. 27 czer­w­ca ogłos­zono przeprowadze­nie pier­wszej, his­to­rycznej transakcji LBO w Ser­bii: zakup SBB przez Mid Europa Partners.

Następ­ca Pol­ta, Cameron Munter, będzie kon­tyn­uował swo­ją kari­erę po zakończe­niu służ­by dyplo­maty­cznej w Mid Europa jako dorad­ca SBB-Telemach pod­czas negoc­jacji z Petraeusem w 2013 r. Poprzed­nik Pol­ta, słyn­ny William Mont­gomery, pier­wszy ambasador nomi­nowany na to stanowisko po inter­wencji NATO w 1999 r. i „kolorowej rewolucji” z 5 październi­ka 2000 r., posi­ada­ją­cy wpły­wy niczym impe­ri­al­ny nami­est­nik, był part­nerem hand­lowym Brenta Sadlera. Ten ostat­ni, kore­spon­dent CNN w Bel­gradzie w cza­sie bom­bar­dowań, jest aktu­al­nie preze­sem N1 TV, głównego kanału Unit­ed Group, wyłącznej fil­ii CNN w Europie Wschodniej.

Nieprzyjaciele stają się kompanami

W Agencji kon­sultin­gowej Mont­gomery Sadler Matić & asso­ciates (MSM & asso­ciates) spotkało się niewiary­godne trio: były amerykańs­ki ambasador i były amerykańs­ki kore­spon­dent stali się kom­pana­mi Gorana Matiča, fed­er­al­nego min­is­tra infor­ma­cji Jugosławii w lat­ach 1998 i 1999. Jego serb­skim odpowied­nikiem w tam­tym cza­sie był aktu­al­nie urzę­du­ją­cy prezy­dent Ser­bii Alek­san­dar Vučić.

Tuż przed bom­bar­dowa­ni­a­mi, Matić kry­tykował media pozosta­jące na usłu­gach zagranicznych właś­ci­cieli: „sytu­ac­ja jest jas­na – właś­ci­ciel płaci, właś­ci­ciel wyma­ga upowszech­ni­a­nia pewnych infor­ma­cji”. Gdy NATO zaataku­je, to on złoży w CNN deklarację: Jesteśmy gotowi do wal­ki z agre­sorem”. Gdy 23 kwiet­nia 1999 r. w wyniku ataków siedz­i­ba Radia i Telewiz­ji Ser­bii zosta­je zmieciona z powierzch­ni zie­mi i ginie 16 osób, BBC przekazu­je jego deklarację: To pot­wor­na zbrod­nia nie mają­ca prece­den­su w his­torii ”. W bardziej zwięzłym rapor­cie jego przyszłego przy­ja­ciela Sadlera w CNN, wypowiedź ta zosta­je skró­cona do dwóch słów:dzi­ałanie zbrod­nicze”. Tony Blair odpowiedzi­ał, że bom­bar­dowanie telewiz­ji było „w pełni uza­sad­nione”. 3 maja, w świa­towym dniu wol­noś­ci prasy, NATO zbom­bar­du­je jeszcze jed­ną telewiz­ję: stację radiowo-telewiz­yjną Novi Sad.

Od tamtego cza­su, dwaj byli min­istrowie infor­ma­cji dokon­ali wolty w sto­sunku do byłego wro­ga, a wol­ta Vučića była szczegól­nie spek­taku­lar­na. Jego par­tia zatrud­niła nawet Mont­gomery’ego jako dorad­cę, a po zdoby­ciu władzy, ich rząd postąpił podob­nie z Tony Blairem, cho­ci­aż w 1999 r. obie te oso­by trak­towały go jak czarną bestię. Jeszcze w roku 2005, Vučić pisał pozy­ty­wną recen­zję do mono­grafii pod ele­ganckim tytułem „Ped­al­skie, ang­iel­skie pierd­nię­cie: Tony Blair ” (sic). Były nacjon­al­ista pielęgnu­ję także gorącą zażyłość z inny­mi bohat­era­mi agresji na swój kraj, tj. Ger­har­dem Schroed­erem i z Billem Clintonem.

Generałowie-inwestorzy

Jeśli chodzi o Petraeusa, został on odz­nac­zony przez NATO za dzi­ała­nia w byłej Jugosławii. W 1999 r. uczest­niczył jako adi­u­tant gen­er­ała Hugh Shel­tona, sze­fa sztabu gen­er­al­nego armii Stanów Zjed­noc­zonych, w planowa­niu i koor­dy­nacji bom­bar­dowań. Zan­im powró­cił tu jako inwest­or, Petraeus prze­by­wał już w region­ie w lat­ach 2001–2002 jako zastęp­ca sze­fa sztabu gen­er­al­nego sił sta­bi­liza­cyjnych (SFOR) NATO w Bośni-Herce­gowinie i jako zastęp­ca dowód­cy tajnej jed­nos­t­ki antyter­ro­rysty­cznej odpowiedzial­nej za chwytanie Ser­bów poszuki­wanych przez Try­bunał w Hadze aż do momen­tu, gdy wydarzenia z 11 wrześ­nia zmieniły roz­danie, czyniąc z dawnych sprzymierzeńców dżi­hadys­tów najwięk­szych wrogów. „To w tym momen­cie nakreślony został kierunek jego przyszłej przemi­any” stwierdz­ił Fred Kaplan w jego biografii „The Insur­gents : David Petraeus and the Plot to Change the Amer­i­can Way of War (2013, str. 65).

Jego czterog­wiazd­kowy kole­ga, Wes­ley Clark, naczel­ny dowód­ca sił zbro­jnych NATO pod­czas bom­bar­dowań Jugosławii, również zostaw­ił służbę w wojsku i przeniósł do świa­ta wielkiego biz­ne­su (tak jak uczynili to Odier­no, McChrys­tal czy Mullen. Przy­pom­ni­jmy, że już w 1961 r. Eisen­how­er przestrze­gał przed wpły­wem kom­plek­su mil­i­tarno-prze­mysłowego.). Wes­ley Clark prze­wod­niczy kanadyjskiej grupie Envid­i­ty Ener­gy Inc., która negocju­je, w kon­trow­er­syjny sposób, eksploat­ację bard­zo dużych złóż węgla w Kosowie, „uwol­nionym” przez jego odd­zi­ały. Choć dzi­ałał w ukryciu, to Petraeus był głównym negoc­ja­torem ze strony fun­duszu KKR w ramach oper­acji prze­ję­cia Unit­ed Group w 2013 r. Spo­tykał się z serb­skim pre­mierem Alek­san­darem Vučićem kilka­krot­nie, zarówno pub­licznie jak i prywatnie.

Miliony Sorosa czyli jak błyskawicznie rosnąć w siłę

Telegram Wik­ileaks zaw­iera także odniesie­nie do kluc­zowego momen­tu dla roz­wo­ju Unit­ed Group. W 2002 r. mały start-up Sola­ka dosta­je zupełnie niesły­chaną szan­sę. Uda­je mu się przy­ciągnąć inwest­y­cję o wartoś­ci 10 mil­iona dolarów od South­east­ern Europe Equi­ty Fund (SEEF). Fun­dusz zarządzany był przez Soros Invest­ment Cap­i­tal Man­age­ment, który później zmienił nazwę na Bed­min­ster Cap­i­tal Man­age­ment. Został on utwor­zony przez George’a Sorosa.

Tego akty­wistę mil­iardera łączą z Kravisem (z fun­duszu KKR) pewne przy­pad­kowe okolicznoś­ci, jak let­nia rezy­denc­ja nad Atlantykiem, gdzie sąsiadu­ją ze sobą, ale też cechy mniej przy­pad­kowe, jak szczególne zamiłowanie do kolekcjonowa­nia bałkańs­kich oper­a­torów telewiz­ji kablowej.

To wraz z inwest­y­cją Sorosa rozpoczy­na się wykład­niczy wzrost SBB i jej przypraw­ia­jące o zawrót głowy zanurzanie się w nieprze­jrzystych mean­drach między­nar­o­dowego świa­ta finan­sów. Po Sorosie przy­chodzi kolej na Europe­js­ki Bank Odbu­dowy i Roz­wo­ju (EBOR), który w 2004 r. inwes­t­u­je w fir­mę 15 mil­ionów euro. Ten „europe­js­ki” bank, którego najwięk­szym akcjonar­iuszem są Stany Zjed­noc­zone, pozosta­je współwłaś­ci­cielem i współin­we­st­orem Unit­ed Group do dziś, to jest do koń­ca 2017 r.

Fun­dusz Sorosa podzieli się na SEEF I i II, i równocześnie będą one fig­urować jako kupu­ją­cy i sprzeda­ją­cy w ramach oper­acji prze­ję­cia SBB w 2007 r. przez Mid Europa. W 2014 r. ta właśnie pry­wat­na spół­ka inwest­y­cyj­na kierowana przez byłych wyso­kich urzęd­ników Banku Świa­towego i Między­nar­o­dowego Fun­duszu Walu­towego chwal­iła się potro­je­niem swoich inwest­y­cji dzię­ki ogrom­nej kwocie wpła­conej przez KKR.

Nazwisko rodowe George’a Sorosa (urod­zonego jako Schwartz) zostało zmienione przez jego ojca, esper­an­tys­tę. Słowo „Soros” ma w tym języku oznaczać „wzbi­ję się w górę”. Dobra wróż­ba dla małego György’go, ale także dla start-up’u Sola­ka, które­mu udzielił wspar­cia, wykazu­jąc się dużą intuicją.

Ale kto pomógł Sorosowi na początku jego kari­ery? Początkowy kap­i­tał na utworze­nie jego start-up’u Dou­ble Eagle Fund, przemi­anowanego później na Quan­tum Fund został wnie­siony przez Karl­weiss z banku Banque Privée S.A. de Lugano, należącego do barona Edmond’a de Rothschild’a (patrz usunię­ty artykuł w Wash­ing­ton Times). Według Time Mag­a­zine, „wkrótce Roth­schild i inni bogaci Europe­jczy­cy dorzucą do tego 6 mil­ionów dolarów”. Zaist­ni­ały warun­ki, aby wzbić się w górę, , a przyszłość to tylko potwierdzi.

Rozrzutne inwestycje i deficytowe media

Nawet finan­siś­ci bez czci i wiary sto­su­ją się do jed­nej nien­aruszal­nej zasady: należy wypra­cowywać zys­ki. Tym­cza­sem, na hory­zon­cie nie rysu­je się zwrot z inwest­y­cji fun­duszu KKR w bałkańskie media. Sek­tor prze­chodzi przez tak duże trud­noś­ci, że nawet flagowe oper­ac­je prze­ję­cia firm takich jak SBB w Ser­bii czy Nova TV w Chorwacji generu­ją reg­u­larne straty.

W przy­pad­ku SBB astro­nom­icz­na inwest­y­c­ja fun­duszu KKR w 2013 r. nie popraw­iła sytu­acji. Wręcz prze­ci­wnie, dostęp­ne spra­woz­da­nia finan­sowe pokazu­ją stałą pro­gresję strat. W mil­ionach euro: stra­ta 33 mln w 2010 r, wynik zerowy w 2011 r., następ­nie 10,5 mln straty 2012 r. i 1,4 mln w 2013. Potem: 29 mln w 2014, 33 mln w 2015 i 35 mln w 2016 roku. Jak widać, rok 2016 przyniósł reko­r­dową, trzy­dziestopię­ciomil­ionową stratę.

Jak moż­na to wyjaśnić? Kupu­jąc media, Petraeus kupował wpły­wy. Nasuwa się zatem pytanie: jaki typ inwest­o­ra-właś­ci­ciela akcji ucieszył­by się, słysząc od fun­duszu takie oto wyjaśnienia: „Nie mamy już ani mil­iar­da, który pan zain­west­ował, ani zysków, które obiecy­wal­iśmy, ale uzyskaliśmy za to medi­alne wpły­wy w Europie Wschod­niej”. Trud­no sobie wyobraz­ić, aby emeryci z fun­duszu emery­tal­nego w Ore­go­nie byli tym zach­wyceni. Nato­mi­ast, nieje­den zna­jomy Petraeusa z klubu Bilder­berg mógł­by się tym zadowolić.

Inne wyjaśnie­nie: kosz­ty są sztucznie pom­powane, aby uza­sad­nić straty, których tak naprawdę nie ma. Dzię­ki negaty­wne­mu bilan­sowi, spół­ka SBB od lat nie zapłaciła ani grosza podatku, pomi­mo przy­chodów na poziomie 170 mil­ionów euro tylko w 2016 roku. Straty dla serb­skiego budże­tu mogły­by wów­czas być wyrażane w cyfrach ośmio­cyfrowych w walu­cie euro.

Państwo nie wtrąca się do interesów

Wielkim prze­granym tego pode­jrzanego schematu są przede wszys­tkim oby­wa­tele, ci którzy są głównym wytwór­cą bogact­wa drenowanego przez Unit­ed Group do rajów podatkowych, ci, którzy swo­je podat­ki płacą. Jed­nocześnie niszc­zona jest konkurenc­ja, nie ma bowiem możli­woś­ci pod­ję­cia rywal­iza­cji z uprzy­wile­jowany­mi oper­a­tora­mi rynkowy­mi wagi ciężkiej, z ich zapleczem finan­sowym, zerowym opo­datkowaniem, pon­ad graniczną karteliza­cją i pro­gra­ma­mi od CNN. Koniec końców, to państ­wa rezygnu­ją z pobiera­nia podatków. Nie wspom­i­na­jąc nawet o niewywiązy­wa­niu się przez te państ­wa z obow­iązku ochrony wol­nej konkurencji oraz samych obywateli.

Państ­wa były­by najbardziej uprawnione do kon­trolowa­nia dzi­ałal­noś­ci KKR. Tylko one mogły­by obłożyć sankc­ja­mi niele­galne prak­ty­ki i wypeł­ni­ać luki w prawodawstwie.

Ale państ­wa wolą raczej przymykać oko na rzeczy­wis­tość. Do dzisi­aj, jedyne dotąd ukryte infor­ma­c­je na tem­at medi­al­nego imperi­um KKR, które ujrza­ły światło dzi­enne, zostały ujawnione przez insty­tuc­je i oso­by spoza sfery rzą­dowej. Jeśli zaś chodzi o zmi­any leg­is­la­cyjne, przy­czyniły się one tylko do posz­erzenia luk, jak pokazu­je to raport sporząd­zony przez South East Euro­pean Media Obser­va­to­ry, którego tytuł nie pozostaw­ia wąt­pli­woś­ci „Wpły­wowe siły dos­tosowały serb­skie pra­wo medi­alne do potrzeb ‘bałkańskiej CNN’”.

Unia Europejska jako grupa nacisku

W 2014 r. kon­flikt pomiędzy Państ­wem serb­skim a KKR wydawał się nie­u­nikniony. KKR planu­je uru­chomie­nie nowego kanału N1 TV w sieci SBB Telemach, w ramach swo­jej wiodącej spół­ki Unit­ed Group. W tym samym cza­sie rząd upub­licz­nia pro­jek­ty ustaw w zakre­sie prawa medi­al­nego. Jed­no wyk­lucza drugie, jako że ustawy zakazu­ją dys­try­b­u­torom usług telewiz­yjnych być jed­nocześnie autorem upowszech­ni­anych treś­ci. Zakaz wyda­je się log­iczny: dys­try­b­u­torzy fawory­zowal­i­by własne kanały kosztem konkurencji. Kil­ka lat wcześniej, taka sama zasa­da została narzu­cona przez Unię Europe­jską telewiz­ji pub­licznej RTS, która musi­ała zrezyg­nować z prowadzenia włas­nej sieci dystrybucyjnej.

A tym­cza­sem, w tym przy­pad­ku zdanie Bruk­seli będzie odmi­enne, a dokład­nie mówiąc zostanie zmienione na skutek lob­bin­gu Europe­jskiego Banku Odbu­dowy i Roz­wo­ju (współwłaś­ci­ciela Unit­ed Group) oraz kance­larii Gide Loyrette Nouel, zatrud­nionej na tę okoliczność. Po kole­jnym spotka­niu z Petraeusem serb­s­ki pre­mier komen­tu­je krótko: N1 jest w Ser­bii mile widziana. Państ­wo w ten sposób dymisjonuje.

W sierp­niu 2014 r. przegłosowany zosta­je nowy tekst ustawy podyk­towanej przez bankierów i adwokatów za pośred­nictwem Unii Europe­jskiej, a nie ory­gi­nał będą­cy owocem demokraty­cznego, wybor­czego pro­ce­su. Suw­eren schodzi ze sce­ny, wkracza pon­ad­nar­o­dowa, finan­sowa oli­garchia, która wykrę­ca rękę par­la­men­tu, a ten nawet nie próbu­je się bronić.

Epi­log: N1 TV zosta­je otwarta w październiku 2014 r. W mar­cu 2017, oper­a­tor telewiz­ji kablowej SBB pozbaw­ia najchęt­niej oglą­daną telewiz­ję pub­liczną RTS1 pier­wszej pozy­cji w numer­acji kanałów. Jej miejsce, niek­wes­t­ionowane od samych początków telewiz­ji, przyz­na­je stacji N1 TV.

Czy właściciel wpływa na media?

Gdy NATO bom­bar­dowało siedz­ibę telewiz­ji RTS w 1999 r., uza­sad­ni­ano to twierdze­niem, że telewiz­ja w sposób nie­u­nikniony musi emi­tować przekaz pro­pa­gandowy jej właś­ci­ciela. Gdy właś­ci­cielem tym było wro­gie państ­wo, a pro­pa­gan­da była ele­mentem wojny, NATO wywnioskowało, że telewiz­ja jest bronią, a więc uza­sad­nionym celem ataku.

N1 także ma właś­ci­cieli. Jest wśród nich nawet gen­er­ał, który był w tę wojnę zaan­gażowany. Jeśli zaś o pro­pa­gandę chodzi, komu­nikaty na tem­at zmi­any numer­acji kanałów dostar­cza­ją wręcz szkol­nych przykładów manip­u­lacji. Tytuł „Coraz więk­sza pres­ja poli­ty­cz­na aby osłabić pozy­cję N1 w sieci SBB” (N1, 2017) ma spraw­ić wraże­nie, ze kanał KKR zna­j­du­je się w gorszej niż inne sytu­acji, pod­czas gdy jest on fak­ty­cznie uprzy­wile­jowany. N1 jest również mis­trzem, jeśli chodzi o „liczbowe” kacz­ki dzi­en­nikarskie. W 2016 r., w jej relac­jach licz­ba uczest­ników man­i­fes­tacji popier­anych przez amerykańskie orga­ni­za­c­je pozarzą­dowe została czterokrot­nie zawyżona, pod­czas gdy licz­ba man­i­fes­tantów protestów prze­ci­wko NATO została podzielona przez trzy­dzieś­ci (sic). W cza­sie wyborów prezy­denc­kich w Ser­bii w 2017 r. telewiz­ja ta stała się biurem pra­sowym pewnych kandy­datów, całkowicie nato­mi­ast ignorowała wszys­t­kich pozostałych.

Wojownik percepcji

Defen­es­trac­ja demokracji przez KKR na rzecz „bałkańskiej CNN” będzie tłu­mac­zona przez Petraeusa jako „rozwój wartoś­ci demokraty­cznych”. Jest to jedyny przy­padek, gdy szef N1 wypowia­da się w N1 i czyni to wyłącznie przed dzi­en­nikarza­mi N1. Bez zająknię­cia pod­kreśla obiek­ty­wizm i nieza­leżność stacji.

Nawet jeśli jego twierdzenia mają się nijak do rzeczy­wis­toś­ci, widać wyraźnie, że są owocem pra­cy spec­jal­istów od wojny pro­pa­gandowej, wojny o per­cepcję zdarzeń.

W sprawach między­nar­o­dowych nie ma tak naprawdę nic ważniejszego niż his­to­ryczne wyobraże­nia i per­cepc­je zako­rzenione w myśle­niu ludzi”. Zdanie to otwiera pier­wszy aka­demic­ki artykuł autorstwa Petraeusa z 1986 r. oraz jego dok­torat obro­niony w Prince­ton rok później. Od tamtego cza­su, wojskowy uczony sta­je się rzecznikiem reori­en­tacji amerykańskiej armii. Pri­o­ry­tetem ma być nie woj­na kon­wencjon­al­na, ale woj­na prze­ci­w­pow­stańcza (coun­terin­sur­gency lub Coin w języku ang­ielkim), a jej dewizą „pod­bi­jać ser­ca i umysły”. W 2006 r. przed­staw­ia on swo­ją dok­trynę w podręczniku wojskowym, którego wydanie jest wielkim wydarze­niem (FM 3–24 Coun­terin­sur­gency). Irak i Afgan­istan staną się lab­o­ra­to­ri­a­mi, gdzie wdroży swo­je teorie jako główn­odowodzą­cy w lat­ach 2007–2011. Po wypełnie­niu mis­ji nie pozostanie mu nic innego jak opuszcze­nie armii, którą zre­wolucjoni­zował i gdzie zre­al­i­zował swój bard­zo dobrze prze­myślany plan kari­ery. Jako kadet szkoły wojskowej w West Point, zale­ca się do cór­ki super­in­ten­den­ta, sta­jąc się obiek­tem kpin kolegów, ale zdoby­wa­jąc rękę dziew­czyny. Jego kari­era rozwi­ja się w cie­niu dowód­ców takich jak Galvin, Vuono i Shel­ton. Przed wybuchem sek­safery w 2012 r., jest ulu­bieńcem mediów, które poświę­ca­ją mu pochwalne artykuły (w dzi­en­nikarskim, amerykańskim żar­gonie ele­gancko nazy­wane „fel­lac­ja­mi”). Jego urokowi opier­a­ją się tylko nieliczni kry­ty­cy, jak admi­rał Fal­lon, który miał nazwać go “małym tchór­zli­wym lizodupem”.

Podbijać serca i umysły

Kore­spon­du­ją­cy z Marcelem Bigearem i miłośnik powieś­ci „Cen­tu­ri­ons” Jeana Larteguy, Petraeus chęt­nie mówi o swoich fran­cus­kich pow­iąza­ni­ach, a w szczegól­noś­ci o wpływach teo­re­ty­ka Davi­da Galu­la. Nie przeszkodz­iło to jed­nak jego fran­cuskiemu towarzys­zowi broni, gen­er­ałowi Maurice’owi Dru­ar­towi w kry­tykowa­niu jego dewizy „pod­bi­jać ser­ca i umysły” i przed­staw­ia­n­iu jej jako opresyjnej wobec lokalnej lud­noś­ci oper­acji mar­ketingowej” (patrz: doskon­ała anal­iza armii fran­cuskiej Gag­n­er les cœurs et les esprits, CDEF, 2010, p. 57).

Prawdzi­we znacze­nie tego wyraże­nia zostało zdefin­iowanie w podręczniku FM 3–24 w następu­ją­cy sposób: « “Ser­ca” oznacza, iż trze­ba przekon­ać lud­ność, że w jej najlep­szym intere­sie jest powodze­nie oper­acji prze­ci­w­pow­stańczej. “Umysły” to znaczy, że należy utwierdz­ić lud­ność w przeko­na­niu, że siła może ich chronić i że jakikol­wiek opór jest niepotrzeb­ny. Zauważmy, że nie ma tu jakiegokol­wiek znaczenia sym­pa­tia lud­noś­ci dla odd­zi­ałów oku­pa­cyjnych. To co się liczy, to nie emoc­je, ale kalku­lac­ja”. Część „Media i bit­wa o per­cepcję” dostar­cza nam zale­ceń niemal jak z Orwell’a. „Dobier­a­j­cie słowa staran­nie… I tak, czy siły prze­ci­w­pow­stańcze to wyz­woli­ciel czy okupant?”

Doświad­c­zony w tego rodza­ju dwójmyśle­niu Petraeus upar­cie mówi o „zwycięst­wie” w Iraku, pod­czas gdy inter­wenc­ja ta była niek­wes­t­ionowaną katas­trofą. Region pogrążony jest w chaosie, moty­wy zaan­gażowa­nia w oper­ację przy­woły­wane na początku okaza­ły się fałszy­we, a deklarowane cele nie zostały osiąg­nięte. W swej isto­cie mod­el prze­ci­w­pow­stańczy Petraeusa łączy w sobie wielką manip­u­lację i wielką prze­moc: wojnę domową, ata­ki lot­nicze, noc­ne nalo­ty, ata­ki z uży­ciem dronów, tor­tu­ry. Rzeczy­wis­tość ta z tru­dem prze­bi­ja się do mediów, które same zda­ją się stosować do wyty­cznych z podręczni­ka Petraeusa (część „Uży­wać jed­nej narracji”).

Rok 1986 będzie rok­iem przeło­mu dla Petraeusa: sta­je się teo­re­tykiem dok­tryny prze­ci­w­pow­stańczej, członkiem Coun­cil on For­eign Rela­tions, i poz­na­je James’a Steele’a, weter­ana pro­gra­mu Phoenix w Wiet­namie. Będąc w bezpośred­nim kon­tak­cie z Petraeusem, Steel tworzyć będzie szwadrony śmier­ci i ośrod­ki tor­tur w Iraku.

Szpiegostwo i manipulacje w sieci

W 2010 r. Petraeus rekru­tu­je pier­wszą armię inter­ne­towych trol­li (Północ­noamerykańs­ka oper­ac­ja szpiegows­ka za manip­u­lac­ja­mi w sieci­ach społecznoś­ciowychGuardian, 2011). Jego dowództ­wo CENTCOM ogłasza prze­targ na opro­gramowanie pozwala­jące na zarządzanie tożsamoś­cią online, które umożli­wiło­by 50 użytkown­ikom korzys­tanie z 500 fałszy­wych kont (sock-pup­pets) „bez obawy bycia zde­maskowanym przez zaawan­sowanego tech­no­log­icznie wroga”.

Kil­ka lat później, iden­ty­czne prak­ty­ki Rosji sta­ją się przed­miotem śledzt­wa wielu dzi­en­nikarzy, ale amerykańs­ki prekur­sors­ki przykład jest reg­u­larnie przemil­czany. I tak artykuł w Obs-Rue89 wymienia pięć kra­jów zaan­gażowanych w tego rodza­ju oper­ac­je, ale na liś­cie nie ma Stanów Zjednoczonych.

Wojskowy w Petraeusie bard­zo dobrze wie, że tech­nolo­gie infor­ma­cyjne są niezbędne do real­iza­cji kam­panii infor­ma­cyjnych. Jako szef CIA ostrze­gał: „będą was śledz­ić za pomocą waszej zmy­war­ki do naczyń” (Wired, 2012). Jako mag­nat medi­al­ny, pozosta­je tak samo wojown­iczy: „Cyber­przestrzeń jest obszarem zupełnie nowej wojny” (BBC, 2017). Wal­czy przede wszys­tkim o coraz więcej kon­troli w Internecie.

Jeśli o to chodzi, KKR kon­trolu­je wiele spółek związanych z tech­nolo­gia­mi inter­ne­towy­mi, w tym Optiv (cyber­bez­pieczeńst­wo), GoDad­dy (host­ing), First Data (pieniądz cyfrowy) a także, rzecz jas­na, dostaw­ców dostępu do Inter­ne­tu z Unit­ed Group.

Jak ujawnił Edward Snow­den, masowy nadzór nad Inter­netem przez anglo-amerykańskie służ­by wywiad­ow­cze się­ga apogeum w cza­sie, gdy Petraeus kieru­je CIA. Chodzi o pro­jek­ty takie jak PRISM, który umożli­wia bezpośred­ni dostęp do ser­w­erów takich gigan­tów jak Google, Face­book, Apple, Microsoft i inne, czy Mus­cu­lar i Tem­po­ra, w ramach których infil­tru­je się bezpośred­nio kable światłowodowe.

Na Bałkanach, ogrom­na część ruchu inter­ne­towego przepły­wa przez dostaw­ców wyku­pi­onych przez Petraeusa. W wyniku serb­skiego bada­nia poświę­conego „niewidzial­nej infra­struk­turze” ustalono, że cały ruch zmierza do jed­nego punk­tu: „Jeśli chce się anal­i­zować, fil­trować lub prze­chowywać dane z całego ruchu przepły­wa­jącego przez sieć SBB, moż­na to czynić, korzys­ta­jąc tylko z tego jed­nego węzła”. Tak się skła­da, że węzeł ten należy do KKR.

Po co infil­trować, sko­ro moż­na mieć na własność?

Pieniądz publiczny, pieniądz prywatny

Wojny Petraeusa są niezwyk­le kosz­towne i nie chodzi tylko o życie ludzkie, ale o kosz­ty ponos­zone przez podat­ników. Są one bowiem wyrażane nie w mil­iar­dach, ale w bil­ionach dolarów, co jest sytu­acją zupełnie bez prece­den­su. Bezprece­den­sowe kwoty trafiły także w ręce pry­wat­nych kor­po­racji (Pry­wat­ni pod­wykon­aw­cy zgar­ni­a­ją 138 mil­iardów dolarów z wojny w IrakuFinan­cial Times, 2013) z tytułu świad­czeń z zakre­su obsłu­gi cywilnej (Hal­libur­ton-KBR), wojskowej (Black­wa­ter) czy wywiad­ow­czej (Bell Pot­tinger). Woj­na się spry­waty­zowała, stąd w podręczniku Petraeusa rozdzi­ał „Kor­po­rac­je między­nar­o­dowe i podwykonawcy”.

Główn­odowodzą­cy Petraeus dys­ponował już wcześniej kolos­al­ny­mi fun­dusza­mi i robił interesy bezpośred­nio z pry­wat­ny­mi kor­po­rac­ja­mi. Ale kto tak naprawdę dowodzi, gdy najwięk­sza siła mil­i­tar­na zadłuża się, aby opła­cać swo­je wojny: dowód­ca czy finansista?

Konkluzja: awans z armii do finansjery

Przez całe swo­je życie Petraeus robił kari­erę, umizgu­jąc się do bardziej wpły­wowych. Jego prze­jś­cie z najbardziej eksponowanych stanowisk w armii i wywiadzie do świa­ta finan­sów jest zwyk­le postrze­gane jako rodzaj emery­tu­ry lub rezy­gnacji. A tym­cza­sem moż­na je inter­pre­tować raczej jako rodzaj awansu.

Kari­era Davi­da Howella Petraeusa rozwi­jała się wokół jed­nego tem­atu. Była to manip­u­lac­ja per­cepcją. Jego przy­padek ilus­tru­je radykalną zmi­anę w świecie infor­ma­cji. Przed nim, nikt nie potrafił­by sobie wyobraz­ić sze­fa służb wywiad­ow­czych na czele mediów w kra­ju, do którego zniszczenia się przy­czynił. Wro­gi gen­er­ał, szef tajnych służb i spec­jal­ista od pro­pa­gandy zaj­mu­je miejsce zarządza­jącego medi­a­mi wcześniej zaatakowanego nar­o­du pod pretek­stem zag­waran­towa­nia obiek­ty­wnej infor­ma­cji. Jest to prawdzi­wy wyczyn. Ale prze­cież nic nie szoku­je pod­bitych serc i umysłów.

Sur le même sujet

Related Posts

None found

Derniers portraits ajoutés

Christophe Barbier

PORTRAIT — Ex-Patron de L’Express (2006–2016), Christophe Bar­bi­er a ren­du omniprésents dans le débat pub­lic sa sil­hou­ette svelte et son écharpe rouge. Est-il vrai­ment de gauche, comme il l’a longtemps soutenu ?

Élisabeth Laborde

PORTRAIT — Anci­enne attachée de presse de Matthieu Pigasse, auquel elle doit sa mobil­ité pro­fes­sion­nelle ful­gu­rante, Élis­a­beth Labor­de est l’archétype de la « dircom » fémin­iste et bobo qui veut remod­el­er le monde de l’entreprise à son l’aune des mantras pro­gres­sistes contemporains.

Pascal Praud

PORTRAIT — Loin d’être l’homologue français de Tuck­er Carl­son ou de Sean Han­ni­ty comme le fan­tasme la presse de gauche, Pas­cal Praud prof­ite d’un cli­mat poli­tique trou­blé et d’une cen­sure gran­dis­sante pour endoss­er le rôle des “porte-parole des Mar­cel au bistrot” et faire grimper les audiences.

Glenn Greenwald

PORTRAIT — Ancien avo­cat d’af­faires, par la suite spé­cial­isé dans les lit­iges civiques et con­sti­tu­tion­nels, Glenn Green­wald est depuis près de 20 ans entière­ment dédié à la défense lit­térale et intran­sigeante de la con­sti­tu­tion améri­caine et de ses garanties en matière de lib­ertés individuelles.

Yann Barthès

PORTRAIT — Avec sa belle gueule et sa décon­trac­tion cor­ro­sive, Yann Barthès est devenu en quelques années le gen­dre idéal de la mère de famille con­seil­lère déco dans le Marais, ou son fan­tasme télé le plus avouable.